Witajcie Twórcze Dusze! Jest mi niezmiernie miło pisać dzisiaj ten wpis, ponieważ to oznacza tylko jedno – kolekcja Magiczna Chwila ujrzała światło dzienne. Więc czas trochę Wam przybliżyć koncepcję kolekcji i to jak powstawały nowe plakaty. No to kochani, usiądźcie wygodnie, bo… przeniesiemy się na chwilę do krainy czarów.

Teraz dzieje się magia

Magiczna chwila to opowieść o codziennym życiu. To historia, która dotyczy każdego z nas. To baśń o magii, która jest cały czas wokół nas, choć często pozostaje niezauważona.

 

Czasem wyczarowanie niezwykłego dnia wymaga jedynie niewielkiej zmiany w jego odbiorze

Louise L. Hay

Prace z kolekcji magiczna chwila przedstawiają zwykłe codziennie chwile, które sprawiają, że dzień staje się lepszy i przyjemniejszy. To wszystkie najmniejsze przyjemności. Wszystkie rzeczy, które robimy tylko dla siebie i tylko dlatego, że to kochamy. Magiczna chwila to każda chwila, w której wpadamy czujemy flow, w której wyciszamy się i skupiamy tylko na tej jednej rzeczy. Chwila, w której jesteśmy tu i teraz.

ilustracja spokój wyciszenie harmonia magiczna chwila

Wierzę, że to wielkie magiczne szczęście, którego każdy z nas szuka, jest w rzeczywistości ciągiem takich malutkich mikroszczęść, które przydarzają nam się każdego dnia. To jest właśnie ta magia codzienności. Nasza własna magiczna kraina, a kierunek do niej wskazuje nam niczym biały królik nasz pasja. Tworząc kolekcję Magiczna chwila chciałam pokazać, że każdy z nas ma w sobie takiego białego królika, który prowadzi nas prosto do krainy czarów.

A zaczęło się od dwóch prostych słów

Cała ta magiczna przygoda zaczęła się pewnego zimowego dnia, kiedy wracałam do domu z pracy. Kawałek do domu mam, lało strasznie, ni to deszcz, ni to śnieg, ogólnie mówiąc nieciekawe warunki na spacery. I tego właśnie dnia, kiedy tak sobie szłam tym deszczośniegu i przeklinałam w duszy cały świat, zobaczyłam ogromny napis, który mówił… „Miłego dnia”. To był billboard agencji reklamowej Maik. I kiedy ja ten billboard zobaczyłam, stało się coś… magicznego. Zamiast skupiać się na tym deszczowym dniu, zaczęłam myśleć o tych wszystkich chwilach, które sprawiają, że dzień jest miły. Promienie słońca na twarzy (wyobrażacie sobie jak bardzo je doceniłam w tamtej chwili?), pyszna kawka z mężem po pracy, mój twórczy proces, nakładanie farb na płótno czy nawet dźwięk ołówka szurającego po papierze. I już w czasie tej drogi do domu wiedziałam, że to będzie temat mojej następnej kolekcji.

plakaty magiczna chwila

Krok po kroku

Z taką koncepcją w głowie zaczęłam tworzyć sobie moodboard, czyli tablicę inspiracji na Pintereście. Gromadziłam tam wszystkie zdjęcia, które pokazywały taki klimat jaki miałam w głowie myśląc o tej kolekcji. Równolegle zaczęłam szkicować, tak na luzie, bez presji jakiegoś konkretnego efektu. Rysowałam różne motywy, takie które zachwyciły mnie na zdjęciach, ale też takie które miałam w głowie. I tak wytypowałam kilka motywów przewodnich, na których chciałam się skupić tworząc plakaty – joga/medytacja, miłość do roślin, magiczne kryształy, książki, sztuka i kawa. Po określeniu tematów zaczęłam już szkicować dokładniej i pozostało mi tylko określić styl i spójny motyw przewodni.

Chwile wątpliwości

Pierwszy bardziej konkretny szkic jaki stworzyłam to medytujące dłonie. Oczywiście nie obyło się bez wahania, zastanawiałam się czy to na pewno dobry pomysł, żeby całą kolekcję opierać na motywie dłoni? Zrobiłam szkic z pełną postacią, do którego kompletnie nie byłam przekonana i oddałam Wam do oceny w głosowaniu. I jaką ulgę poczułam , kiedy większość osób zagłosowała na ten z dłońmi. Kolejny niepewny moment to kolorystyka. Stanęłam na rozdrożu – iść w zgodzie ze sobą w kierunku minimalizmu, czerni, bieli i dodatku złota, czy jednak wyjść na przeciw szerszemu gronu odbiorców i robić kolor.

certyfikat magiczna chwila

Powrót to korzeni

Wszystko rozstrzygnęło mi się w głowie właściwie w jeden wieczór, kiedy siedziałam w domu sama i rysowałam, a w tle puściłam Papa Roach i inną muzykę, której słuchałam w liceum. Zaczęły do mnie wracać wspomnienia i tych pięknych, ale też tych trudnych chwil, które wtedy przeżywałam, ale które ukształtowały to kim jestem teraz. To był czas, w którym towarzyszyło mi rysowanie, muzyka i wielkie marzenia, że kiedyś będzie lepiej. I tego wieczoru tak rysowałam sobie w spokoju wracając do korzeni i pozwalając tym wspomnieniom płynąć przez moją głowę. To był dosłownie moment, kiedy przypomniało mi się, jak bardzo wtedy marzyłam o tym, żeby robić tatuaże i jak bardzo to marzenie mnie przerastało. Wtedy wszystko mi się rozjaśniło jak chcę, żeby ta kolekcja wyglądała. I prawdopodobnie odnalazłam w sobie styl, który siedział we mnie głęboko, i który już prawdopodobnie ze mną pozostanie, w kolejnych kolekcjach.

Najpiękniejszy twórczy flow ever

I tak spędziłam cały pierwszy kwartał 2022, nie mogąc oderwać się od szkicownika. Wpadłam w największy twórczy wir od dawna. I tak naprawdę to jest główny powód, który sprawił, że dobrze się trzymałam emocjonalnie przez te kilka ostatnich trudnych miesięcy. Przez pierwsze miesiące tego roku, tylko myślałam o tym co będę rysować. Rysowałam popołudniami, wieczorami i weekendami. Malowałam farbami. I to był piękny czas. I najgorsze jest to, że nie udało mi się zrealizować wszystkich pomysłów, bo tyle ich było. Ale przed samymi świętami musiałam zakończyć fazę twórczą i zająć sprawami technicznymi i promocją kolekcji.

plakat ze złoceniami joga medytacja

Zawsze, kurka, coś

Ale żeby nie było tak pięknie i wspaniale, to musiało się wydarzyć COŚ. Ogólnie mówiąc sporo wydruków, które dostałam z drukarni nie nadawało się do sprzedaży. Błędy wynikały z technologii druku, i żeby mieć pewność, że następne będą IDEALNE, na ostatnią chwilę zdecydowałam się zmienić projekty. Mimo, że poprzednie plakaty już się pojawiły w moich social mediach. A na chwilę publikacji tego wpisu plakaty jeszcze do mnie nie doszły. I co jest najdziwniejsze, kompletnie nie wyprowadziło mnie to z równowagi. Jasne, trochę stresu związanego z tym, że na ostatnią chwilę zmieniam plany, że odwołuję to, co zadeklarowałam, trochę go było. Ale trudno, to są sytuacje, na które nie mamy wpływu i jedyne co można zrobić to próbować to rozwiązać i wyciągnąć wnioski na przyszłość.

W takich chwilach przypominam sobie, że tę artystyczną działalność tworzę na swoich zasadach i przede wszystkim ma mi dawać fun i wypuszczać piękno w świat. A takie stresy kompletnie nie leżą w tej wizji.

zakładki magiczna chwila

Obrazy, plakaty i inne fajne rzeczy

Kolekcja składa się z 18 produktów. Najbardziej ekskluzywnymi produktami z kolekcji są 2 obrazy na płótnie – Śnię na jawie (24 x 30 cm) i Magiczny zapach nocy (20 x 30 cm), oba w kolorystyce czerni i złota, zabezpieczone werniksem o satynowym wykończeniu. Oprócz tego kolekcja zawiera również oryginalne ilustracje wykonane tuszami artystycznymi na pięknym fakturowanym papierze 250 g w lekko kremowym odcieniu. Prace mają różne formaty od A4 do maluszków A6. Niezależnie od ilości wolnego miejsca na ścianie czy na półce, każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Oprócz tego jest 6 wzorów plakatów w formie wydruków, które powstały specjalnie z myślą o: joginkach i fankach medytacji, miłośniczkach kamieni, molach książkowych, artystkach, kawoszach i plantmoms. Plakaty drukowane są w formatach A4 na gładkim satynowym papierze 300g, zdobionych złotą folią. Dla fanów i fanek bardziej użytkowej sztuki też znalazło się w kolekcji coś specjalnego. Piękne zakładki do książek ze złoceniami i delikatną szyfonową wstążką (do wyboru w kolorze grafitowym, złotym albo różowym) sprawią, że każde popołudnie z książką będzie jeszcze bardziej magiczne. Przygotowałam również arkusze magicznych naklejek (12 naklejek na arkuszu A5) – które dodadzą magii Twoim notatkom i zapiskom.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *